Do dziś myślałem, że redagowanie tego bloga – gazetki sąsiedzkiej jest zajęciem bezpiecznym i nie wymagającym ryzyka. No i zostałem wyprowadzony z błędu. Aby napisać ten artykuł kilkakrotnie ryzykowałem: zdrowie i chyba nawet spory mandat, ale po kolei... Zanim powiem, po co internetowy pismak pętał się dziś po jezdniach ulicy Połabskiej, winien jestem Państwu kilka wyjaśnień dotyczących bardzo istotnych dla nas spraw bieżących.
Zbliżają się wybory do Jednostki Pomocniczej Miasta. Również dla dzielnicy, z której jestem to znaczy dla Poznania Nowe Winogrady Północ, bo tak się odtąd będziemy nazywać. Nowe Winogrady Północ połączyć mają Osiedla Wichrowe Wzgórze i Zwycięstwa. Osiedla, które dzieli Połabska i na tej włąśnie ulicy, a konkretnie na szczególnie nieprzyjaznym dla pieszych odcinku północnym (od Lechickiej) szukałem odpowiedzi na pytanie, czy jesteśmy w stanie być jednym osiedlem.
Jeśli chodzi o Połabską to zaledwie wywołanie tematu. Fotki, które zrobiłem pokazują ile ścieżek zostało wydeptanych po stronach obu osiedli. Na przystanek, do ODK Wiktoria, do szkoły, z przystanku, ze szkoły, do TPS-u, z TPS-u, do sklepu na sąsiednim osiedlu po papieroski, do fryzjera, a wreszcie do nowo otwartego w czwórce na Zwycięstwa Stowarzyszenia Etap. Każda z par nóg depczących te ścieżki ryzykuje codziennie życie, zdrowie i mandat. Alternatywne przejścia znajdują się przy Lechickiej i na wysokości galerii handlowej na Wichrowym.
To właśnie na północy obu osiedli znajdują się w większości szkoły oraz instytucje kulturalne i sportowe. Te ścieżki depczą też dzieci.
Do kompletu dołożę jeszcze gratis kilkuset kierowców wyjeżdżających z trudnościami z obu osiedli w Połabską, w który to ciąg samochodów czasem można się włączyć wyłącznie dzięki uprzejmości innego kierowcy. I tu właśnie, jako jeden z kierowców zaobserwowałem pierwszą jaskółkę porozumienia między dwoma osiedlami. Kierowcy z Wichrowego, którzy wyjeżdżają spod stacji w lewo, w kierunku do miasta, wypuszczają mrugnięciem świateł tych ze Zwycięstwa jadących na północ, w kierunku do Lechickiej. Jest już początek współpracy. Nie sądzą Państwo?
20 marca pójdźmy na wyborach kawałek dalej. Połączmy siły. Nie dajmy się zwieść myśleniu „albo oni wezmą cały tort, albo my”. Tak się nie da. Poza tym, że tak jest po prostu nie po sąsiedzku, miejskie regulacje zabraniają tego wręcz. Te pieniądze są na szkoły, domy kultury, place zabaw... Na dzieci, młodzież, seniorów i osoby zagrożone wykluczeniem... Na drogi, bezpieczeństwo pieszych, rowerzystów, pasażerów MPK i kierowców. To są pieniądze na szeroko rozumianą integrację – budowanie wspólnoty. Mamy dwa osiedla, mamy mnóstwo pomysłów i niemało doświadczenia. Mamy też Połabską. Chwilowo nas dzieli, ale wielu kierowców już sobie z tym poradziło. Kto następny?(piku)






Witam w krainie cenzury.
OdpowiedzUsuńBŁ
Witamy na Gazecie Winogradzkiej BŁ. Uprzejmie prosimy o przeczytanie zasad zamieszczania komentarzy:
OdpowiedzUsuńhttp://gazetawinogradzka.blogspot.com/2011/03/zasady-zamieszczania-komentarzy-na.html
Witam. Patrząc na zamieszczone zdjęcia, nasuwa się myśl, aby w tych miejscach ułożyć chodniki.
OdpowiedzUsuńZgadza się Panie Mirosławie. Na Osiedlu Zwycięstwa chodniki już od dłuższego czasu układa się na wydeptanych ścieżkach. Jednak tych ścieżek w przypadku "dzikich" przejść przez Połabską jest zbyt dużo. Trzeba by np. wybrać najbardziej uczęszczany i pod tę ścieżkę zrobić przejście lub kładkę. Niemniej jednak obawiam się, że bez interwencji specjalistów od ciągów komunikacyjnych się nie obędzie - jeśli oczywiście chcemy mieszkańcom zagwarantować w tym miejscu i wygodę i bezpieczeństwo.
OdpowiedzUsuń