środa, 23 lutego 2011

Szanujmy się

Najlepszą dzielnicą w mieście jest zwykle ta, której mieszkańcy potrafią patrzeć. Patrzą i widzą nie tylko to, co można by zmienić. Ci ludzie widzą również oczyma wyobraźni i potrafią dzielić się swoimi wizjami z innymi. Wiedzą czego chcą, potrafią to przekazać i poprosić innych o pomoc. I tę pomoc otrzymać. To trudna sztuka, dlatego najlepsza dzielnica w mieście może być zawsze tylko jedna.
Umiejętność patrzenia to jednak nie wszystko. Mieszkańcy muszą też nauczyć się ze sobą rozmawiać. To bardzo pomaga dzielić się wizjami i tworzyć nowe praktyczne rozwiązania dnia codziennego. Proszę mi wierzyć.
Dawniej ludzie spotykali się w sklepach, kościołach, na ulicach. Rozmawiali. Teraz też tak się dzieje, jednak nowoczesność nie wszystkim już daje tę szansę. Niektórzy z nas przykuci są do komputerów, pracy na kilku etatach, a do domów wracają zawsze w godzinach szczytu tak, że nie mają okazji zamienić z sąsiadem nawet kilku słów.
Stąd też pomysł stworzenia takiej osiedlowej gazety w formie bloga właśnie dla nich. Tu można wejść o dowolnej porze, poznać opinie innych i przedstawić swoje. Jak sąsiad z sąsiadem.
Wystarczy tylko zachować dobre sąsiedzkie obyczaje. Tylko one różnią Gazetę Winogradzką od londyńskiego Hyde Parku, w którym jak się potocznie uważa, każdy może głosić co chce, pod warunkiem, ze nie obrazi Brytyjskiej Monarchini. Zasady sąsiedzkiego pożycia są trochę poszerzoną wersja tych ze wzmiankowanego parku. Prosimy, aby nie obrażać i nie pomawiać nie tylko Królowej, ale również nikogo. Najlepsze dzielnice w mieście nie żyją bowiem wielkimi procesami i sensacyjnymi oskarżeniami. Zostawiają je specjalistom: prawnikom i profesjonalnym dziennikarzom. My zaś jesteśmy jedynie zwykła osiedlową gazetą.
Chcemy jednak być gazetą najlepszego osiedla w mieście. Dlatego już teraz chcemy rozmawiać o tym, o czym zwykle dyskutują ludzie w najlepszej dzielnicy: jak poprawić, jak ulepszyć, jak zmienić, jak ułatwić. Zwykle uważa się, że najlepsze wizje pochodzą od artystów. To nie do końca prawda, choć warto cenić artystów. Wizje w naszym świecie pochodzą też od tych, którzy wiedzą jak przeprowadzić ścieżkę rowerową, jak zdobyć pieniądze na remont boiska szkolnego, jak nie niszczyć miejsc pracy na osiedlu, jak nauczyć właścicieli psów porządku, jak rozmawiać z młodzieżą, jak otworzyć teatr, jak wybudować basen, jak rozwiązać problem parkingów, jak zmniejszyć hałas, jak rozmawiać z Prezydentem i jak dowiedzieć się od Przedszkolaków, jaki plac zabaw jest najlepszy...

(piku)

2 komentarze:

  1. Co do właścicieli psów to może warto wyznaczyć w strategicznych miejscach miejsca na psie toalety? Jak będzie alternatywa do wyprowadzania psa na najbliższy trawnik to łatwiej będzie egzekwować utrzymanie czystości. Bardziej realne wydaje mi się przekonanie ludzi do wyprowadzania psów w konkretne miejsca niż do sprzątania po nich.

    Pozdrawiam sąsiadów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam Sąsiada i zgadzam się w zupełności. O takie właśnie wizje mi chodzi w tym wstępniaku. Proste, codzienne i wróżące sukces. Sukces po zastosowaniu.

    OdpowiedzUsuń